Zaglądający:
środa, 25 lutego 2009
Spotkanie lutowe.

Kankanko i Ewciu dziękuję za miłe słowa. Podrywają .....

Miałam zrobić zdjęcie zimie, niestety nim zrobiłam zima sobie odeszła, zostały kałuże i piach. W marcu ma być plus 15 stopni ......................

Więc w zamian będzie o czym innym. Co miesiąc w ostatnią środę spotykamy się na pogaduszki z paniami w ramach spotkań robótkowych. Niestety mimo, że zawsze zamawiam sobie dzień wolny, rzadko udaje mi się dotrzeć. Tym razem mimo wielu przeciwności zawitałam. Niestety ja się nie miałam czym pochwalić, panie zaś pokazywały cudowne rzeczy. Udało mi się kilkanaście z nich sfotografować.

Tutaj jedno zdjęcie na zachętę, resztę dałam na multiply.

Już z góry piszę to nie moje prace :-)

Pergamano, haft matematyczny, zwykły, prace szydełkowe :-)

Zapraszam do obejrzenia.:-)

http://sandrajasona.multiply.com/photos/album/44/Spotkanie_lutowe_2009

niedziela, 22 lutego 2009
Zima wróciła.

Od czwartku pada, pada śnieg. W nocy z czwartku na piątek zaczęło sypać, w piątek rano zasypane było wszystko. Ślicznie wyglądało, szkoda, że się nie jest dzieckiem, chętnie bym zrobiła w tym śniegu aniołka, jakie robiłam jako dziecko. Dziwne tylko, że mimo iż uczniowie mają ferie nie widać ich bawiących się w tym śniegu. W sobotę trochę stopniało, ale dziś w niedzielę znów zaczęło sypać, mimo, że temperatura w granicach zera widać ładną śnieżną poduszkę. Jak do jutra nie stopnieje zrobię zdjęcia, chociaż krajobrazów nie mam w pobliżu.

Z pola robótek, czapka i szalik prawie na ukończeniu, może uda mi się zrobić zdjęcie na modelce. Chyba czas na wyszywanie, a może ubranka dla Barbie - muszę nauczyć się wygospodarować trochę czasu dla siebie, aby odpocząć od pracy.

Tak wogóle trochę smutno, na polu nauki, ostatnie egzaminy na 5 i 4. Te studia akurat najbardziej mi pasują, po tych pierwszych, chyba wreszcie wybrałam takie nie z musu, ale z chęci. Najbardziej daje mi się obecnie we znaki Autocad, ale chyba czas przypomnieć sobie zasady rysunku technicznego, rysowanie w 6 warstwach z wymiarowaniem budzi moje zachwyty. Zobaczymy następne wyzwania, podba mi się nazwa "szyfrowanie danych".

Ewcia, Kankanka, Porzeczkowa - cieszę się, że się to maleństwo spodobało, ja się dopiero uczę krzyżykowania :-)

piątek, 20 lutego 2009
Wspomnienie

Sanju będziemy pamiętać.

Żegnaj.

20 lutego 2009 r. o godz. 12.30

środa, 11 lutego 2009
Grotołazi
Nie, to nie będzie wpis o zwolennikach odwiedzania jaskiń :-)
Ostatnio takim mianem określił się mój ojciec.
"Ludzi na emeryturze dzielimy na dwie kategorie na tych co jeszcze pracują i grotołazów. Tych drugich jest więcej, ponieważ kilku pracuje a gro to łazi"
Właśnie ostatnio zauważyłam, że tych grotołazów jest w mojej miejscowości dość sporo. Piękne dni temu sprzyjały, niestety dziś pogoda jest straszna, od rana pada śnieg z deszczem, słońca brak, chyba tegoroczna zima postanowiła o sobie przypomnieć.
Jestem w trakcie sesji, która trwa już od listopada, dziwne te studia, przedmiot się kończy i już egzamin, czekają mnie jeszcze dwa, a nowe przedmioty już niedługo. Właśnie w poprzednią niedzielę obroniłam projekt i zdałam egzamin, bałam się go jak diabli, może nie tyle z wiedzy, co z podejścia wykładowcy, który do końca nie wiedział, za co i jak będzie oceniać - w przypadku projektu jest to niesłychanie ważne. Wybroniłam śliczną czwóreczkę, więc jakby nie było jestem dumna jak paw.

Tyle chwalenia się.
Pozdrawiam regularnie czytających :-)
Debiut zawieszkowy
"Mam stracha jak diabli, robiłam takie coś po raz pierwszy, mam nadzieję, że się spodobało."
Niby takie nic, ale wymagało uwagi i skupienia. Wzorek serduszka sobie wymyśliłam, układ też. Mulinę cieniowaną znalazłam w czeluściach innych mulin. Pasowała mi do wełny, którą postanowiłam obszyć całą zawieszkę. Po drugiej stronie jest pusto, mogłam coś wyszyć i jest to jedyna rzecz, którą bym teraz zmieniła, ale zawieszka już powinna dotrzeć do adresatki, więc już za późno.
Kanwa chyba 20, dwoma nitkami muliny. Najwięcej problemu sprawiło dojście do celu przy zszyciu dwóch kwadratów. Z wełny zrobiłam warkoczyk i przyszyłam do zawieszki.
Proszę się nie śmiać, to mój 100 % debiut w tej materii.


 
1 , 2