Zaglądający:
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Czas do pracy
W sumie 5 dni wolnego ciągłego - aż tyle miałam ostatni raz marcu - wyzwoliło u mnie "nic nierobienie". Odpoczęłam, naładowałam akumulatory chociaż trochę, przez te 5 dni nie myślałam o pracy jednej, drugiej ...... Mam nadzieję, że starczy mi na jakiś czas, następne wolne chyba na Wielkanoc - trzy dni ..........
To "nic nierobienie" zaowocowało tym, że zrobiłam porządek w zdjęciach, które chomikowałam na komputerze od 2005 roku, wszystkie wyjazdy, spotkania, wycieczki ładnie opisałam, poukładałam w katalogach i nagrałam na dwie płyty 4,7 GB każda :-o. Wreszcie mam porządek, teraz został mi do zrobienia porządek w zdjęciach w albumach "realnych", ale tam ich jest mniej, tylko jakoś chęci brak.
Stare albumy jeszcze ze zdjęciami na tzw. przylepce czekają, aż wreszcie je uporządkuję i podpiszę kto na nich spogląda na mnie :-)
Do teraz się nie mogę zdecydować, czy układać oddzielnie rodzina mamy i taty i od mojego przyjścia na świat dalej, czy latami zrobienia zdjęcia.

Co do świąt, najadłam się moich ulubionych potraw: makiełek i karpia smażonego, trochę pogawędziłam z rodzinką.
Czego mi żal, braku śniegu, żeby nie lekki przymrozek wyglądałoby to na czas Wielkiejnocy. Zawsze zazdroszczę osobom spędzającym ten czas w naszych górach tam śnieg jakoś jest zawsze ......

Przez te 5 dni nie ruszyłam robótek, jakoś mnie do nich nie ciągnęło, siedziałam na forum, w internecie buszowałam, ale nie miałam natchnienia na działania ręczne - dziwne, bo obiecywałam sobie, że jak będę miała wolne wreszcie nadrobię zaległości, które mam w kartonach i czekają. Dziś za to w pracy myślałam już o robótkach - natura ludzka jest bardzo przekorna .....

Wiem zacznę szukać wzorów na przywieszki, zorganizowałyśmy sobie wymianę Walentynkową, zgłosiłam się. Nie robiłam tego nigdy, więc czeka mnie nie lada wyzwanie.

I najzabawniejsze, wczoraj wyłączyli w moim mieście telefony, net - TPSA miała awarię i to dość poważną, dziś jeszcze około 12 jedni mogli dzwonić, ale odbiorca ich nie słyszał, drudzy nie mogli dzwonić, ale do nich szło się dodzwonić, a jak wychodziłam do pracy net nie działał jeszcze - chyba promocja świąteczna zadziałała "za dużo osób" kupiło świąteczne zestawy......

wtorek, 23 grudnia 2008
Życzenia świąteczne
Wszystkim odwiedzającym mojego bloga
chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia świąteczne.

Ze szczerego serca w ten piękny czas,
gdy gwiazdka świeci dla wszystkich nas,
życzę miłości
bez trosk i złości,
pokoju na świecie
i wszystkiego czego tylko zapragniecie,
niech Wam się spełni, radości doda i niech będzie biało,
żeby się szczęście zawsze do nas uśmiechało!


jasona - Izabela

Jako obrazki świąteczne moje gazetki ze szkoły zrobione wczoraj w pracy :-)











poniedziałek, 22 grudnia 2008
Pogoda i przemyślenia poniedziałkowe
Pogoda
Według kalendarza zima, a ja mam za oknem 9 stopni ciepła. Okolica wygląda jak pobojowisko po wielkiej wichurze. Co kilkadziesiąt minut pojawia się silny wiatr, przywiewa granatowe chmury z których pada deszcz, drzewa zginają się, gałęzie łamią i po chwili jest spokój. Idąc w kierunku przystanku autobusowego, aby dojechać do pracy byłam zgięta w pół, całe szczęście nim wyszłam z autobusu przestało padać. Mam tylko nikłą nadzieję, że jak będę wracać koło 21:00 nie będzie wiało.
Z jednego się cieszę wczoraj właśnie była najdłuższa noc w roku, dnia będzie przybywać to zawsze nastraja optymistycznie, wiosna się zbliża.
Podziękowania
Sanju i Moteczku dziękuję za wpisy, może jestem jakaś niedzisiejsza, ale nie potrafię myśleć tylko o sobie i się samej zmieniać, dlaczego zawsze ma się zmieniać osoba, która tak naprawdę chce aby świat był odrobinkę lepszy :-)
No ale cóż, chyba trzeba będzie .....................................
Prezent
Skończyłam zbierać elementy do paczuszki z Forum, niestety nie uzyskałam czegoś na czym mi bardzo zależało do wylosowanej przeze mnie osoby, mimo zapewnień Pani po drugiej stronie telefonu. I teraz wiem, że mimo, że termin ustaliłyśmy sobie do 15 stycznia, będę jedną z niewielu, która wyśle prezencik i nie dojdzie on na Wigilię. Jestem po prostu wściekła, ale cóż na to poradzę ..... Mam tylko nadzieję, że osoba obdarowana będzie się cieszyć.
Przygotowania
W domu wszystko zrobione, posprzątany, ustrojony - no cóż jak można to tylko zrobić wczesnym rankiem to trzeba było zacząć już wieki temu. Nie znoszę z resztą zostawiać wszystko na Wigilię, pamiętam momenty w moim życiu jak się robiło wielkie sprzątanie-gotowanie w dzień Wigilii i potem zamiast radować się siedziałam i odpoczywałam nie wiedząc co się wokół mnie dzieje. Jedzenie zrobione zamrożone, albo zawekowane, zakupy zrobione, te ostatnie, które trzeba zrobić na chwilę przed rozplanowane. Makocza upiecze Mama z Ojcem, kochają to robić, z resztą wychodzi im co roku idealny.
Karteczki
Kocham wysyłać, kocham dostawać, w tym roku żadnej nie wysłałam i chyba żadnej nie dostanę .....................
wtorek, 16 grudnia 2008
Dawne święta.
Dawno, dawno temu .......................
Nie raz w swoim życiu, gdy nieźle zawiodłam się na ludziach czy to bliskich czy dalekich stwierdzałam, że chyba żyję nie w tych czasach co trzeba.
Za szybko, za bardzo pieniężnie, za bardzo zachłannie dla siebie.
Dziwne, ale łapię się na pomocy dla innych, a potem jak ja coś potrzebuję nikt nie raczy pomóc. Może to tak odbieram, może jestem przewrażliwiona, ale tak jest....
Zaczynam myśleć o sobie, ale jest mi trudno, w pracy zaczynam być asertywna, ale w innych aspektach życia nie jest aż tak dobrze.
Ale nie o tym chciałam, choć się warto się czasami wygadać chociażby na blogu, lżej, może ktoś przeczyta .....
Kocham wiek XIX, długie szykowne suknie, futra, cudowne święta w gronie rodzinnym, brak telewizji, brak internetu. Panowie w cylindrach, dzieci cieszące się z drewnianych, zwykłych zabawek. Panie ze spokojem przygotowujące święta. Jadło na stołach, celebrowanie zwyczajów, spokój ciszę, śnieżne zaspy.
Wiem, że to tak wszędzie nie wyglądało sielankowo, ale pomarzyć można. Wiem, że idealizuję, wiem, że tak naprawdę znamy tę epokę z książek, na których się wychowałyśmy.

Chciałabym się w tamte czasy przenieść .....................

W czasach szkolnych był modny test, wpisywało się datę urodzenia i po obliczeniach można się było dowiedzieć kim się było w poprzednim wcieleniu. Mi moja wersja odpowiadała: żyłam w XIX wieku na terenie dzisiejszej Kanady, byłam nauczycielem ...........................



              
czwartek, 11 grudnia 2008
Dania świąteczne - bigos
Na forum wstawiłam przepis świątecznego bigosu. Mam nadzieję, że dziewczyny w miarę możliwości będą pokazywały swoje sprawdzone dania świąteczne.
Ponieważ już zrobiony mogę dać fotkę na talerzyku, porcja ogromna, ale u mnie ląduje w słoikach i czeka na podwędzenie przez rodzinę:-)


Bigos:

Składniki:
kapusta kwaszona 7kg
pół główki świeżej kapusty
3 kg mięsa świeżego, różne gatunki
1 kg kiełbasy
1 kg pieczarek
dwie paczki grzybów suszonych
4 słoiki przecieru z pomidorów
pieprz
liść laurowy

kapustę kiszoną moczę, nie lubimy mocno kwaszonego bigosu
kroję świeżą - mieszam
do garka i na wolnym ogniu gotuję
dodaję pieprzu, liścia laurowego i suszone grzyby
wlewam pomidorowy sos
to gotuję 1,5 godziny

mięso kroję wysmażam, solę i dodaję do bigosu
kiełbasę kroję, podsmażam i dodaję do bigosu
pieczarki kroję, gotuję, dodaję do bigosu

to gotuję 1 godzinę

potem nabiera mocy i do słoików
Wyszło 10 słoików - rodzinka i święta styczniowo-lutowe będą pod znakiem bigosu :-) - to jest odpowiedź na pytania czemu aż tyle :-)
Wygląda to tak:


 
1 , 2