Zaglądający:
czwartek, 27 marca 2008
Kordonek - Kirlangic

Altin Basak Kirlangic 100gr

cieniutkie według innych stron około 980 metrów

śliskie, zrobiłam otoczki na pisanki, ślicznie się świeci

Informacje o włóczkach i kordonkach.

Pamięć jest ulotna, może net będzie bardziej trwały.

Już kiedyś na Hafciakach zaczęłam teraz popiszę tutaj

http://www.hafciki.pl/tiki-index.php?page=MateriaLyrobotkowe

Jeśli ktoś będzie miał uwagi proszę się nie krępować i wpisywać.

środa, 26 marca 2008
Chmielewska na topie

Pisarkę można uwielbiać albo nie lubić. Ja należę do tych pierwszych, nie jestem fanką jej wszystkich powieści, ale zauroczyła mnie już kilka lat temu swoją twórczością. Ostatnio na nowo zaczełam czytać jej książki, nowość polega na tym, że wpadło mi trochę kasy za stare książki, które sprzedałam, a które leżały w kartonach nieczytane od paru lat i postanowiłam dokupić kilka pozycji do mojej biblioteczki domowej. Zawędrowałam do biblioteki i zabrałam wszystkie jakie były, a jakich nie miałam w domu. I zaczęłam czytać.

"Florencja córka Diabła" - Chmielewska kocha wyści koni i hazard, podejrzewam, że w prawdziwym życiu też :-) Ta pozycja jest typową dla miłośników wyścigów konnych, akcja kryminalna toczy się też, ale jest jakby dodatkiem do wyjaśniania mechanizmów na wyścigach: zakłady triple, double, mafie. Oceniając: przeczytać tak, kupić chyba nie.

 Dla miłośników Chmielewskiej

http://www.chmielewska.pl/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Chmielewska

czwartek, 20 marca 2008

Kurczaczków zielonych,
Baranków czerwonych,
Bazi różowych,
Pisanek kolorowych,
Dyngusa tęczowego
I wszystkiego dobrego

życzę wszystkim zaglądającym

poniedziałek, 10 marca 2008
Czapka - relief

Szukając natchnienia w gazetkach, znalazłam hasło "relief - szydełko".

Pogooglowałam trochę i stwierdziłam, że może spróbować. Wziełam kłębek wełny, szydełko numer 6 i co tu robić. Ponieważ było to w piątek, a w sobotę czekały mnie urodziny bratanicy, stwierdziłam, że może czapeczkę jej zrobię. Znalazłam namiary z jej ostatniej czapeczki, zabrałam się za robótkę, coś mi się nie tak wydawało już w połowie, ale cóż, modelu pod ręką nie miałam, przymiarkę postanowiłam zrobić w sobotę. Tempo miałam iście szybkie, na sobotę został mi daszek. Zrobiłam, oczywiście tknęło mnie że coś wyszło za małe. Niestety modelem okazała się lalka, czapeczka do sprucia, a ja z innej wełny kombinuję ile dodawać i gdzie, aby jednak czapka miała tę właścicielkę, którą powinna.

Chyba to jednak potrwa :-)

Zdjęcia są na lalce, gdzieś tam się majaczy nitka, jak ja lubię pruć :-)

 
1 , 2