Zaglądający:
wtorek, 15 lipca 2008
Chyba wpadnę w trans
Odłożyłam szydełko na rzecz igły.
Praca pod tytułem " była torba, którą połowa miasta ma, teraz już nie"
A tak bez żartów, w ramach walki z woreczkami foliowymi, u mnie w mieście, pokazały się w sklepach torby płóciennie, jest to cieniutkie płótno, o dziwnym splocie, na typowe krzyżyki się nie nadaje, ale na haft tak.
Wybrałam sobie na pierwszą wzór z pieskiem, myślę, że nie wyszło źle.
Mam jeszcze dwie, ale szukam do kupna następnych, akurat zabrakło.




czwartek, 10 lipca 2008
Permin - seria czerwonego garbuska
Dotychczas moje dokonania krzyżykowe nie za bardzo nadawały się na pokazywanie, ale powiedziałam co tam kiedyś trzeba zacząć :-)
Wybrałam sobie serię Permina czerwonego garbuska, cała seria składa się z 6 obrazków, mi odpowiadały 4.
Ułożyłam sobie historyjkę z wyjazdem z garażu, poprzez miasto, mostek i w długą drogę do lasu ...................
I spisałam mulinkę, oczywiście potrzebowałam tylko 8 kolorów mulin, a mi brak było 2 :-p
Złośliwość rzeczy martwych, wzięłam się na sposób
351, 666 i 902 zastąpiłam 666 i 498
a 168 zastąpiłam 415 ( 168 dziewczyny z forum pisały, że jest w zieleni, 415 jest stalowy, więc obrazki wyszły w szarościach)
Linie zrobiłam tylko 310 i 317, z resztą zrezygnowałam z wielu.
Obrazki są inne, ale mam nadzieję, że nie zatraciły swojego charakteru.
Pozostało jedynie wyprać i umieścić we właściwym miejscu.
Etapy pracy poniżej :-)


Start 30 czerwca ...:-)



4 lipca



7 lipca

Serwetka z łabędziami - odsłona ostatnia
Wiele zmian w moim życiu nastąpiło, więc zapuściłam trochę bloga, aż wstyd.
Nowa praca, nowe obowiązki, zmiana stylu życia - zobaczymy co dalej.
W dziedzinie internetu, zmiany również, miałyśmy na Forum atak hakera, trzeba było znaleźć nowe miejsce i zacząć zabawę od początku, mam nadzieję, że nam się udało i cała "rodzinka" jest zadowolona.
Skończyłam serwetkę z łabędziami, w sumie robiłam ją krótko, bo w doskokach, do połowy, a drugą połówkę skończyłam w sumie w jeden dzień, potem otoczka, krochmalenie, czego nie znoszę, naciąganie i już leży na komodzie w przedpokoju. Rodzince się podoba, tym bardziej, że kolor nici jest inny niż biały, a i motyw wymyślony :-)
W sumie wyszło 55 g nici, więc niestety jeden motek nie starczy.