Zaglądający:
środa, 23 września 2009
Wrzesień zawitał :-)
I po co wchodzić na bloga, na którym nic się nie pisze :-)Wszyscy zapomnieli, ale ja dzielnie trwam. Wrzesień dla mnie jest zawsze pełen pracy od rana do wieczora. W tym roku szczególnie. Jedna praca w CK od 13 do 21, druga w szkole - dostałam 14 godzin plus wychowawstwo. Zaczęłam staż i rozpoczęła się papierologia, której nie znoszę. Plany rozwoju zawodowego, dydaktycznego, papierki - papierki i papierki. Wyprodukowałam ich chyba już tony, a produkcja trwa. Nie powiem jest owocna, z perspektywy przydaje się, ale niestety natłok w jednym momencie powoduje, że mam serdecznie jej dość. Jestem zwariowaną perfekcjonistką, muszę mieć idealnie, więc tworzę, poprawiam, szukam. Nie potrafię "kopiuj i wklej" więc trwa to może zbyt długo. Tak samo z lekcjami, jest przewodnik metodyczny, czasami lekcje, a ja i tak siedzę i tworzę, aby było ciekawiej,inaczej, mniej sztampowo, bardziej przyjaźnie, a jeszcze się zastanawiam, czy, aby dla tej klasy nie będzie zbyt trudno. Wychowawstwo - marzenie każdego nauczyciela :-p. Klasa I gimnazjum, trafiła mi się "trudna", po pierwszym miesiącu z rozmów z Rodzicami, wychowankami widzę, że trafiły mi się "przypadki każdy w swoim rodzaju". Z jednej strony się cieszę, kocham wyzwania, ale bez pomocy innych nauczycieli, Rodziców i samych wychowanków trudno będzie - zobaczymy :-) A właśnie w ramach Dnia Chłopca śpimy w szkole, będzie uczta dla ciała - pizza, dla ducha - zawody sportowe, seans filmowy, dyskoteka. No i ja z oczami na zapałki :-p Robótki i inne takie. Stoją, kilkanaście pomysłów, ale czasu brak. W kolejce album na wymianę, podziękowanie dla Fagusi za śliczny prezent, szal dla mamy (tutaj 15 pomysłów), paski do spodni (szukam wzorów i natchnienia), ubranka dla Barbi i prezenty na święta. Ogólnie wpis dałam, żeby poinformować kochanych - ewntualnych czytających, że żyje :-)