Zaglądający:
środa, 03 sierpnia 2011
Sierpień ..............
Obiecałam sobie, że chociaż raz w tygodniu coś skrobnę i jestem :-)
Nadrabiam zaległości w czytaniu, spaniu, porządkowaniu i we wszystkim co sobie odpuściłam przez ostatni rok.
Najważniejsze, że w papierzyskach mam już jako taki porządek i są już na bieżąco, została mi tylko obecna praca, reszta już jest w koszu :-p. Papierzyska z obecnej są rozmiaru tyci :-p i jest ich zdecydowanie mniej. Więcej pracy mam ze stroną szkoły, którą jako wieczna wariatka zdecydowałam się pisać - na razie w języku HTml, może kiedyś pokuszę się na inną. No cóż w szkole jestem też "ekspertem informatycznym" więc pan każe sługa musi :-p
Praca dyplomowa w początkach - obrona w grudniu - więc jest jeszcze czas, dwa kierunki na raz to trochę dużawo jak na normalnych ludzi :-p
Robótki..............
no i tu się zaczyna, przeglądam blogi dziewczyn, forum nasze kochane i nie wiem za co się zabrać druty, szydełko, haft - i nie zabieram się za nic :-(
Wyciągnęłam z szafy niedokończone prace i mnie szlag jasny trafia - nie pamiętam co to miało być, poprułam wszystko i leży !!!!!!
Może mnie ktoś .... w zadek i zadecydować za mnie.

I tak miłym akcentem kończę dzisiejszą notkę, idę uzupełnić zapasy w kosmetykach, jedzeniu i do pracy, a tam będzie papierologia, może po 21 jak wrócę zaświta mi coś :-)
09:00, tkajona
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 lipca 2011
Wakacje
 Każdy kto mnie zna wie, że nie nadaję się na leżenie nad morzem i siedzenie w jednym miejscu plackiem. Kocham odpoczynek, ale najbardziej kocham poznawać i wracać do ukochanych miejsc żeby je odkrywać na nowo :-)
Ze względu na pracę jestem szczęśliwa jak uda mi się raz w roku wyłuskać kilka dni na wyjazd.
Ten rok też jest taki - tym razem była to Słowacja i Węgry.
Najpierw był Devin, potem Bratysława i Budapeszt.
Jako historyk (a może histeryk :-p ) znów chłonęłam wiedzę - zawzięcie oglądając zamki, pałace, pomniki, zabytki :-)
Pogodę mieliśmy cudowną - w Polsce padało, a my w Budapeszcie chodziliśmy się kąpać w basenach na świeżym powietrzu.
Najbardziej romantyczna była podróż po Dunaju, Budapeszt był fantastyczny - poniższe zdjęcie tego nie oddaje.
 
         



środa, 27 lipca 2011
Powrót
Chyba wróciłam.
Długo mnie nie było - praca i jeszcze raz praca, nie miałam co pokazywać, nie miałam o czym pisać, widzę, że wiele osób zmieniło miejsce - muszę uaktualnić blogi.
Dlaczego "chyba" no bo mam niby wakacje, więcej czasu, ale wakacje w jednej pracy niestety nie wiążą się z wakacjami w drugiej.
No to donoszę : pracuję na dwa etaty od rana do wieczora, kończę następne studia, papierkowej pracy mam po dziurki w nosie, moja klasa daje mi popalić, ja jej z resztą też.
Mam klasę III gimnazjum, więc walczę z nową podstawą programową, projektami, z nową formą egzaminu gimnazjalnego..................... - idziemy w nieznane razem.
Teraz  jak się wezmę to mam tyle pomysłów - ale czy je zrealizuję, nie wiem, obecnie czytam nasze kochane Forum, wizytuję blogi i staram się nie dostać szału, jak widzę jakie dziewczyny cuda tworzą.

Jakby nie było wróciłam - zobaczymy kto ma mnie jeszcze w zakładkach i tu zagląda :-)

niedziela, 28 lutego 2010
Chleb razowo - orkiszowy
Nie omieszkam donieść, że sezon chlebowy trwa, jestem ciekawa kiedy mi minie :-p

Chleb razowo - orkiszowy:
mąka razowa 2000 300g
mąka orkiszowa 1100 270g
woda 200 ml
mleko 200 ml
sól 1,5 łyżeczki
miód 2 łyżeczki
paczuszka drożdży 7g
program 3

Nie ukrywam eksperyment - udany, razowiec pyszny :-)
Eksperymenty będą trwały :-)





Orkisz spożywany był w starożytności. W czasach rzymskich był posiłkiem gladiatorów zawodników igrzysk.

Ziarno orkiszu zawiera więcej białka (13–17 proc.) niż ziarno pszenicy zwyczajnej. Jest od nich także bogatsze w lepiej przyswajalny gluten. Ponadto zawiera więcej cynku, miedzi i selenu oraz witamin A, E i D. Dominującym kwasem tłuszczowym jest wartościowy dla zdrowia kwas linolenowy. Gatunek ten jest również bogatym źródłem błonnika pokarmowego.


piątek, 26 lutego 2010
Żyję - maszyna też :-)
Nie omieszkam donieść, że maszyna wypróbowana, żyję ona też i na pewno będzie w użyciu. Zrobiłam dwa chleby według przepisu, jeden jasny drugi ciemny oba smakowite. Smakują lepiej niż wyglądają - nie umiem robić artystycznych zdjęć :-)

Chleb pszenno-razowy:
woda 340 ml
mąka razowa 2000 180  g
mąka Lubella - pełne ziarno 340 g
olej 0,5 dużej łyżki
sól 1,5 małej łyżki
drożdże babuni suszone 1 mała łyżka
maszynka na 3

Chleb tradycyjny:
woda 450 ml
mąka pszenna (500) 700 g
sól 2 małe łyżki
drożdże Babuni suszone 3/4 małej łyżki
maszynka na 2


Sylwia - maszynka zamówiona w internecie razem z przesyłką 408,50 zł :-)
Kankanka - dziękuję, smaczne są :-)