Zaglądający:
piątek, 31 lipca 2009
Filet modrakowy ....

Serweta własnego pomysłu, zaczynałam ją chyba z 4 razy. Najpierw była za szeroka, potem się pomyliłam. Stwierdziłam, że uwielbiam je robić, ale nienawidzę krochmalić, może ktoś ma jakiś pomysł, żeby były proste :-(

Teraz zauważyłam, że zaczynałam ją 2 kwietnia - rekord życiowy :-p

57 cm na 30 cm

wtorek, 14 kwietnia 2009
Modrakowa serwetka podejście drugie :-)
Poprułam, zmodyfikowałam wzór, może teraz starczy kordonka.
Pokazuję co robiłam w doskokach przez święta, jeszcze nie połowa, ale mam cichą nadzieję, że tym razem kordonka starczy, nie chcę więcej obcinać, prędzej wzór zmienię całkowicie.
Modyfikacja mi się jeszcze podoba - dalej modyfikować już nie ma sensu - jeszcze tylko raz tyle i wymyślić obramowanie, może ktoś ma pomysł. Zaznaczam mało kordonka mam :-)
Stan na dziś 50 rzędów prawie :-p
Chyba widać łabędzia :-)



czwartek, 02 kwietnia 2009
Modrakowa serwetka - czy starczy kordonka ???????
Mimo obietnic - znów filet.
Wzorek częściowo wymyślony.
Kordonek modrakowy, szydełko 6.
120 na 60 rzędów.
Obecny stan na 40 rzędzie.
Mam złe przeczucia, że kordonka zabraknie - ale będzie wtedy prucie :-)

piątek, 23 stycznia 2009
Szale, szale, szale ............ szał szali
Przyszło mi się pochwalić czymś co zrobiłam już jakiś czas temu, ale okazji do sfotografowania nie było.
Wzór nieskomplikowany filetowy i półsłupki. Prostota chyba decyduje, że tak mi się podoba (nieskromna jestem a jakże :-))
Wełenka jakaś szenila, milutkie i ciepłe, akurat w tym roku noszę, bo kupiłam sobie brązową kurtkę zimową i pasuje.
Szal ma długość dwa metry, szerokość 30 cm.
Tutaj na białej kartce, aby był widoczny wzór.

Tutaj w całej okazałości.


Na drutach mam teraz szal dla Bratanicy, robię go usilnie w wolnych chwilach, a tych niestety ostatnio brak, oczka prawe, ale wymyśliłam sobie końcówki, na razie to tylko projekt, więc nie mówię, może nie uda się ;-(
Do szalika mam już czapeczkę, na szydełku, oczka reliefowe, nieskończona, bo jeszcze nie była na modelce, może mi się uda założyć ją i skończę.

środa, 12 listopada 2008
Listopad - cisza jak makiem zasiał
4 miesiące ciszy, niezła przerwa ......
Powodów kilka; praca na dwóch etatach, studia podyplomowe, a najważniejsze - nie miałam co pokazywać. Wertowałam albumy dziewczyn w wolnych chwilach, jakoś nastroju na robótki nie miałam. Stroje dla Barbie leżą, krzyżyki też ...............................
Ale postanowiłam i wracam. Na pierwszy rzut filet szydełkowy - wzór z reniferami.
Zaczęłam jakiś czas temu, wczoraj przysiadłam zostało mi około 25 rzędów, do Gwiazdki na 100 % zdążę chyba :-p
Ogólnie nie lubię pisać, wolę czytać, więc wybaczcie ten krótki wpis, kilka moich słów jest na multiply, może skrobnę coś jeszcze.
Teraz siedzę w pracy, między jednym kursem, a drugim, do 21:00 jeszcze masę czasu.

 
1 , 2